5 mitów o pracy w spedycji drogowej
W ciągu mojej prawie 10 letniej kariery w branży transportowej nasłuchałam się naprawdę dużo negatywnych komentarzy o zawodzie spedytora. Wisienką na torcie był przegląd grup na Facebooku dla spedytorów i kierowców, gdzie spedytor jest wyzywany od dosłownie wszystkiego. Generalnie – nie polecam czytać tego typu dyskusji. Są przepełnione nienawiścią i potrafią naprawdę podnieść ciśnienie.
Dlatego moją misją jest “odczarować” zawód spedytora. I będę uparcie do tego dążyć.
Podsumowałam 5 najczęściej pojawiających się mitów o spedytorach i postanowiłam je po prostu podważyć, z jedną uwagą – nie każda spedycja funkcjonuje tak samo. W odniesieniu do jednej firmy te mity rzeczywiście są mitami, jednak w przypadku kolejnej mogą okazać się prawdą i codziennością.
Przestańmy wrzucać wszystkie firmy do jednego worka!
- Spedytor pracuje 24/7
W przypadku tego mitu wiele zależy od organizacji i doświadczenia. Jeżeli spedytor/ka nie wie, jak zorganizować cały proces transportowy i gubi się przy podstawach – to praca bezwzględnie może się przedłużać i tym samym przeciągać poza standardowe godziny.
- Spedytor nie wie nic o transporcie
Nie wyobrażam sobie jak miałaby wyglądać praca spedytora/rki, który nie ma pojęcia o transporcie. Spedytor/ka (nie asystent/ka) musi znać rodzaje naczep, dopasowywać je pod konkretne ładunki, umieć liczyć czas pracy kierowcy, czas transportu towaru i wiele innych rzeczy, które składają się na organizację transportu!
Pamiętajmy – spedytor/ka organizuje, a nie realizuje transport, więc ma całkiem inny zakres zadań i odpowiedzialności niż przewoźnik.
- Wszyscy spedytorzy to oszuści
To stwierdzenie w wielu z Was może wywołać mieszane emocje. Niestety, jest ono na porządku dziennym. Kluczowe jest tutaj słowo „wszyscy”. Nie da się ukryć, że jest wiele spedycji, które są w stanie zrobić dosłownie wszystko i oszukiwać każdego po kolei, tylko po to, aby zdobyć euro więcej. Takie firmy niestety istnieją, ale nie tylko w branży transportowej. Dlatego zachęcam abyśmy te pozytywne opinie również wyrażali tak głośno i często, jak te negatywne, z pewnością pomoże to zmienić mylne przekonanie o spedytorach, które aktualnie na rynku funkcjonuje.
- Spedytorzy przez cały dzień przeklejają ładunki z giełdy na giełdę
To jeden z moich ulubieńców! Być może istnieją firmy, które tak działają, chociaż ja na szczęście z takimi nie współpracowałam i nie będę współpracować. Dodam, że niesie to za sobą duże ryzyko opóźnień, błędów komunikacyjnych i wszelakich problemów, które skończyć mogą się jedynie karami a nie zyskiem dla firmy, która to praktykuje.
Po drugie – profesjonalnym spedytorom giełdy transportowe służą do całkowicie innych celówJ
- Kobiety nie nadają się do pracy w spedycji
Z tym stwierdzeniem nigdy się nie zgadzałam i nie zgodzę. Od samego początku swojej działalności w spedycji miałam okazję współpracować zarówno z kobietami, jak i mężczyznami. Płeć nie miała znaczenia, liczyło się to czy dana osoba jest profesjonalistą/tką zaangażowanym/ną w zadania jakie realizuje.
Wielokrotnie to właśnie kobiety potrafiły sobie świetnie poradzić w trudnych sytuacjach, gdzie kluczem było zrozumienie tych pozawerbalnych sygnałów i empatyczne podejście do tematu, jak i człowieka. Dlatego sądzę, że nie można określić płci, które lepiej pasuje do tej pracy. Ważna jest wiedza, umiejętności i nastawienie:)!
Mam nadzieję, że wszystkie wymienione mity i te, które także krążą wokół pracy w spedycji drogowej, ale nie znalazły się w tym artykule – będą coraz częściej obalane i coraz mniej powtarzane.
